17 lat, prawo jazdy w kieszeni i zderzenie z ciężarowym DAF-em. W Małdytach doszło do niebezpiecznego zdarzenia, po którym na jaw wyszło, że młody kierowca nie powinien prowadzić samochodu sam. Przepisy jasno określają zasady dla 17-latków za kierownicą. Tym razem najwyraźniej zabrakło ich przestrzegania.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 13 października, około godziny 12:00 w Małdytach. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 17-latek kierujący volkswagenem wjechał na skrzyżowanie i nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu 53-letniemu kierowcy ciężarowego DAF-a. Doszło do zderzenia obu pojazdów.
Młody kierowca został przetransportowany do szpitala na badania diagnostyczne. Na szczęście jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci sprawdzili również trzeźwość obu uczestników zdarzenia. Żaden z nich nie był pod wpływem alkoholu.
Prawo jazdy miał. Ale czy wolno mu było jechać samemu?
Tu zaczyna się druga, równie istotna część tej historii. Podczas policyjnych czynności wyszło na jaw, że 17-latek posiadał prawo jazdy kategorii B, ale nie spełniał warunków pozwalających mu na samodzielne prowadzenie samochodu.
Obowiązujące przepisy przewidują, że 17-letni kierowca musi jeździć w obecności odpowiedniego pasażera zajmującego przednie miejsce. Taka osoba musi mieć ukończone 25 lat, posiadać prawo jazdy kategorii B od co najmniej pięciu lat, nie podlegać określonym zakazom prowadzenia pojazdów oraz być trzeźwa.
To nie jest formalność wymyślona po to, żeby utrudnić życie młodym ludziom. Chodzi o bezpieczeństwo na drodze i zdobywanie pierwszych doświadczeń za kierownicą pod okiem doświadczonego kierowcy.
Samo zdanie egzaminu nie oznacza, że można zignorować warunki, na jakich uzyskano uprawnienia. Szczególnie gdy w grę wchodzi jazda samochodem i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.
Teraz sprawą zajmie się sąd
Za naruszenie przepisów 17-latek odpowie przed sądem. Policja przypomina, że nowe regulacje dotyczące młodych kierowców mają zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drogach.
W Małdytach skończyło się na zderzeniu samochodu osobowego z ciężarówką i konieczności przewiezienia nastolatka do szpitala. Tym razem jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Trudno jednak nie zauważyć, że zasady dotyczące młodych kierowców mają konkretny cel: chronić nie tylko ich samych, ale również pozostałych ludzi na drodze.
O tym, że 17-latek miał prawo jazdy, ale nie był uprawniony do samodzielnej jazdy, nie można zapominać. Odpowiedzialność za takie decyzje może mieć poważne konsekwencje.
źródło + fot.: KPP Ostróda
#Ełk #Małdyty #Wypadek #Policja #BezpieczeństwoNaDrodze

















