Coraz więcej wskazuje na to, że północno-wschodnia Polska ponownie może zostać zepchnięta na margines inwestycji infrastrukturalnych. Takie wnioski płyną z posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
Tematem rozmów była infrastruktura transportowa regionu – kluczowa nie tylko dla jego rozwoju gospodarczego, ale również dla bezpieczeństwa państwa. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele rządu, w tym wiceministrowie infrastruktury i obrony narodowej.
Z przekazanych informacji wynika, że planowane inwestycje nie będą miały takiego zakresu, jakiego oczekiwali samorządowcy. Trasa Białystok–Suwałki ma powstać w standardzie drogi dwujezdniowej, natomiast odcinek Białystok–Ełk jedynie jako droga o ograniczonej przepustowości. Co więcej, resort nie widzi obecnie podstaw do nadania tym trasom statusu dróg ekspresowych, powołując się na natężenie ruchu.
Jeszcze większe obawy budzi brak konkretnych terminów realizacji. W trakcie posiedzenia nie padły żadne deklaracje dotyczące rozpoczęcia prac budowlanych, co tylko pogłębia niepewność co do przyszłości tych inwestycji.
Niepokojącą informacją jest także możliwe, nawet wieloletnie opóźnienie realizacji Rail Baltica na odcinku Ełk–Trakiszki. To projekt o znaczeniu międzynarodowym, który miał być jednym z filarów rozwoju komunikacyjnego regionu.
Choć temat infrastruktury regularnie wraca w debacie publicznej, wciąż brakuje przełomu, który przełożyłby się na realne inwestycje. Dla północno-wschodniej Polski oznacza to kolejne lata oczekiwania — i rosnące obawy, że strategiczne znaczenie regionu pozostanie jedynie w sferze deklaracji.
#Suwałki #Ełk #Podlasie #Mazury #RailBaltica #drogi #infrastruktura #skandal #wykluczenie #PrzesmykSuwalski #polityka #region
źródło +fot.: suwalski ratusz

















