Służby ratunkowe odnalazły ciało mężczyzny, który wczoraj (13.07) wypadł z rowerka wodnego na Jeziorze Ełckim. Pływał nim z partnerką i według relacji świadków, wychylił się z urządzenia pływającego i wpadł w toń jeziora. Do odnalezienia jego ciała potrzebny był sonar.
– Za pomocą sonaru udało się zlokalizować obiekt, który jest pod wodą – mówi Hubert Zawistowski, rzecznik ełckich strażaków. – W miejsce wyznaczone zszedł nurek. Po godz. 19 na głębokości około 7,5 metra potwierdzono obecność poszukiwanego mężczyzny, który został wydobyty na powierzchnię i przekazany policji. Mężczyzna znaleziony w jeziorze miał 44 lata. Wraz z partnerką pływał rowerkiem wodnym. Według relacji świadków chciał schłodzić się, wychylił się z rowerka i wpadł do wody i tutaj ślad, jeśli chodzi o jego obecność na powierzchni wody się urywa.
Sprawę bada teraz ełcka policja oraz prokuratura.
Posłuchaj relacji rzecznika ełckiej KP PSP.
Fot. Ilustracje + st. str. Marcin Waszkiewicz

















