Chwile grozy nad jeziorem. W sobotę po południu policjanci otrzymali zgłoszenie o 36-letnim mężczyźnie, który wszedł do wody i po chwili zniknął z pola widzenia swojego znajomego.
Obaj turyści pochodzili z Białegostoku. Jak wynikało ze zgłoszenia, 36-latek wcześniej pił alkohol, a następnie wszedł do jeziora Selmęt Wielki. Jego kolega stracił go z oczu i natychmiast powiadomił służby.
Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza. Na miejscu pojawili się policjanci, strażacy PSP, płetwonurkowie z Giżycka oraz druhowie z OSP Szeligi. 🔦🚒🚤
W pewnym momencie świadkowie przekazali informację, że widzieli mężczyznę płynącego wpław przez jezioro.
Policjanci patrolujący okolicę po pewnym czasie natrafili na 36-latka niedaleko miejsca rozpoczęcia poszukiwań.
Okazało się, że mężczyzna… przepłynął jezioro wpław, wyszedł na brzeg i pieszo wrócił w okolice, gdzie wcześniej przebywał ze swoim kolegą. 😳
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Mężczyzna odnalazł się cały i zdrowy. 🙏
⚠️ Alkohol i kąpiel w jeziorze to jednak wyjątkowo niebezpieczne połączenie. Chwila brawury może skończyć się tragedią.
#Ełk #Mazury #Jezioro #Policja #StrażPożarna #OSP #Ratownictwo #BezpieczeństwoNadWodą #Wypoczynek #Mazury2026
źródło: KPP Ełk
fot. ilustracja AI














