Najpierw pojawia się informacja o uziemionym dronie. Chwilę później służby otrzymują sygnał o podejrzanej przesyłce. Nie wiadomo, co znajduje się w środku i czy kontakt z nią może być niebezpieczny. Na miejsce kierują się pirotechnicy, kontrterroryści, strażacy i saperzy.
Sytuacja wygląda poważnie.
Uziemiony bezzałogowy statek powietrzny może oznaczać znacznie więcej niż awarię urządzenia. Funkcjonariusze muszą ustalić, skąd się pojawił, co robił i przede wszystkim – czy nie stanowi zagrożenia.
Chwilę później pojawia się kolejny problem.
Podejrzana przesyłka nieznanego pochodzenia.
Nikt nie może mieć pewności, co znajduje się w środku. Może być zupełnie niegroźna. Ale może również zawierać substancję chemiczną, biologiczną, materiał promieniotwórczy albo materiał wybuchowy.
W takiej sytuacji nie ma miejsca na przypadkowe ruchy.
Każda sekunda może mieć znaczenie
Do działania przystępują policjanci z grup minersko-pirotechnicznych. W rejon zagrożenia angażowane są kolejne służby.
Pirotechnicy muszą rozpoznać sytuację i określić zagrożenie. Strażacy przygotowują się na możliwość wystąpienia niebezpiecznych substancji. Saperzy pozostają w gotowości.
Wszystko musi odbywać się według określonych procedur.
Szczególnie niebezpieczny jest scenariusz, w którym nie wiadomo, z czym służby mają do czynienia.
Dron, którego lepiej nie dotykać
W ostatnich latach bezzałogowe statki powietrzne stały się jednym z elementów współczesnych konfliktów zbrojnych. Wojna Rosji przeciwko Ukrainie pokazała, jak szerokie może być ich zastosowanie.
Dlatego znaleziony dron wymaga odpowiedniego rozpoznania.
Nie wiadomo, czy jest tylko uszkodzonym urządzeniem. Nie wiadomo, czy nie został wyposażony w dodatkowe elementy. Nie wiadomo również, dlaczego znalazł się właśnie w tym miejscu.
Najbezpieczniej jest założyć najgorszy możliwy scenariusz – dopóki służby go nie wykluczą.
Zagrożenie, którego nie widać
Jeszcze większym wyzwaniem może być przesyłka niewiadomego pochodzenia.
Niektórych zagrożeń nie można zobaczyć gołym okiem. Substancja może być niewidoczna, a jej obecność można potwierdzić dopiero przy użyciu specjalistycznego sprzętu.
Dlatego policjanci ćwiczą również działania związane z zagrożeniami określanymi jako CBRNE.
To skrót oznaczający zagrożenia:
C – chemiczne
B – biologiczne
R – radiologiczne
N – nuklearne
E – wybuchowe.
W przypadku takiego zagrożenia liczy się nie tylko szybkość, ale przede wszystkim właściwa reakcja.
Do akcji wchodzą kolejne służby
Na miejsce kierowani są policjanci z nieetatowych grup rozpoznania minersko-pirotechnicznego. W działania włączają się funkcjonariusze Sekcji Minersko-Pirotechnicznej Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Olsztynie.
Są również strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego JRG-1 KM PSP w Olsztynie.
Pojawiają się wojskowi saperzy z 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej oraz 16. Orzyskiego Pułku Saperów.
Każda formacja ma swoje zadania.
Trzeba rozpoznać zagrożenie, zabezpieczyć miejsce, wdrożyć odpowiednie procedury i – jeżeli sytuacja tego wymaga – przeprowadzić działania ratunkowe.
To wydarzyło się w Olsztynie
Sytuacja wyglądała jak realne zagrożenie.
Dron. Podejrzana przesyłka. Możliwość wystąpienia materiałów wybuchowych. Zagrożenie chemiczne, biologiczne lub radiologiczne. Pirotechnicy, kontrterroryści, strażacy i wojskowi saperzy.
Na szczęście tym razem nikt nie musiał naprawdę mierzyć się z takim zagrożeniem.
Cała sytuacja była elementem specjalistycznego szkolenia policjantów z nieetatowych grup rozpoznania minersko-pirotechnicznego z regionu.
Zajęcia odbywały się w Olsztynie w dwóch turach, od 14 do 17 września 2026 roku, na terenie Komendy Wojewódzkiej Policji oraz Ośrodka Szkolenia Komendy Wojewódzkiej PSP.
Ćwiczono właśnie po to, aby w przypadku prawdziwego zagrożenia służby nie musiały się zastanawiać, co robić.
Całe szczęście tym razem były to tylko ćwiczenia.
źródło + fot.: KPP Ełk
#Ełk #WarmiaMazury #Olsztyn #Policja #Pirotechnicy #Saperzy #Kontrterroryści #Drony #CBRNE #Bezpieczeństwo #Wojsko #StrażPożarna #Zagrożenie #MateriałyWybuchowe #Rosja #Białoruś #Wojna #Służby #NaSygnale























