Mazur Ełk ma swoją historię, kibiców i miejsce w sportowej tożsamości miasta. Nie jest jednak tajemnicą, że klub nie przyciąga dziś na trybuny takich tłumów, jakie mogłyby robić wrażenie na miejskich władzach. Są wierni kibice, są fanatycy, są szalikowcy. Potrafią głośno dopingować swoją drużynę, ale czy ich głos ma podobną siłę przy urnach wyborczych?
Być może właśnie tutaj kryje się odpowiedź na pytanie, dlaczego prezydent Tomasz Andrukiewicz nie traktuje Mazura jak swojego politycznego oczka w głowie. To oczywiście tylko hipoteza. Nie znamy jego prywatnych motywacji i nie ma podstaw, by twierdzić, że kieruje się wyłącznie wyborczą kalkulacją.
Kibice na trybunach, wyborcy przy urnach
W samorządowej polityce liczy się nie tylko to, kto najgłośniej krzyczy na stadionie. Liczy się również to, kto przychodzi na wybory, kto angażuje się w życie miasta i kto potrafi zmobilizować większą grupę mieszkańców.
Kibice Mazura mogą być bardzo oddani klubowi, ale nie musi to oznaczać, że stanowią równie silną grupę wyborczą. Co więcej, nie ma podstaw, by zakładać, że wszyscy głosują na tych samych kandydatów albo że ich sympatie sportowe przekładają się na polityczne.
Z perspektywy prezydenta miasta wspieranie klubu piłkarskiego może więc nie przynosić większych korzyści wyborczych niż finansowanie innych lokalnych inicjatyw.
A przecież Ełk to nie tylko piłka nożna. Są stowarzyszenia, fundacje, organizacje społeczne, inicjatywy kulturalne i grupy skupiające mieszkańców wokół różnych spraw. Każda z nich ma swoich sympatyków i własne środowisko.
Może zatem Mazur jest dla Andrukiewicza po prostu jednym z wielu podmiotów ubiegających się o miejskie pieniądze? Bez specjalnych przywilejów, bez wyjątkowego traktowania i bez taryfy ulgowej wynikającej z klubowej historii.
A może chodzi o coś zupełnie innego?
Nie można wykluczyć, że na relacje miasta z klubem wpływają również inne czynniki: sposób zarządzania Mazurem, jakość współpracy z urzędem, możliwości finansowe samorządu czy odmienne wizje rozwoju ełckiego sportu.
Może kiedyś ktoś z klubowego środowiska naraził się prezydentowi? Może pojawiły się nieporozumienia, które do dziś wpływają na wzajemne relacje? To pytania, a nie stwierdzenia faktów. Bez wypowiedzi zainteresowanych osób pozostają wyłącznie spekulacją.
Nie ma też dowodów, by twierdzić, że prezydent celowo ogranicza wsparcie dla Mazura z powodów osobistych lub politycznych.
Nie tylko Mazur czeka na wsparcie
Trzeba pamiętać, że publiczne pieniądze nie należą do prezydenta ani do żadnego klubu. Samorząd ma obowiązek rozdzielać je według określonych zasad i w granicach dostępnego budżetu. Mazur nie musi być traktowany lepiej niż inne organizacje tylko dlatego, że ma długą historię.
Z drugiej strony można oczekiwać, że klub z takimi tradycjami będzie miał jasno określone perspektywy rozwoju, a jego współpraca z miastem nie będzie ograniczała się wyłącznie do kolejnych konkursów dotacyjnych.
Pytanie brzmi więc nie tylko, ile pieniędzy otrzymuje Mazur, ale również, czy miasto ma pomysł na rozwój piłki nożnej i czy chce traktować klub jako ważnego partnera w budowaniu sportowej marki Ełku.
Polityczna kalkulacja czy zwykły samorządowy pragmatyzm?
Być może Andrukiewicz nie widzi w kibicach Mazura znaczącej grupy wyborców. Być może uważa, że miejskie wsparcie powinno być rozdzielane bez względu na popularność poszczególnych środowisk. A może przyczyny są zupełnie inne.
Na razie nie ma podstaw, by przesądzać, która z tych wersji jest prawdziwa.
Jedno jest pewne: relacje miasta z Mazurem warto oceniać nie tylko przez pryzmat wysokości dotacji, ale również przez sposób komunikacji, długofalowe plany i konkretne efekty współpracy.
A prezydenta można zapytać wprost: czy Mazur Ełk jest dla niego ważnym partnerem w rozwoju miasta, czy po prostu jednym z wielu stowarzyszeń, które muszą co roku walczyć o środki z miejskiej kasy?
Bo jeśli o miejskim wsparciu decydują przede wszystkim potrzeby i przejrzyste zasady, nie powinno być problemu z jasnym wyjaśnieniem, jak wygląda to w przypadku Mazura.
#MazurEłk #Ełk #TomaszAndrukiewicz #EchoEłku #PiłkaNożna #Samorząd #LokalnaPolityka #SportEłk
ilustracja graficzna: chat gpt na podstawie zdjęć z fb/Tomasz Andrukiewicz + fb/MazurEłk














