Do policjantów zgłosił się listonosz, który podczas jednej z wizyt służbowych zauważył w mieszkaniu podejrzany przedmiot przypominający niewybuch.
📬 Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna po zakończeniu pracy nie mógł przestać myśleć o znalezisku. Choć nie był pewien swoich przypuszczeń, zrobił zdjęcie przedmiotu ukrytego w gumofilcu i zdecydował się poinformować policję.
🔎 Policjanci ustalili, że 47-letni mieszkaniec Bartoszyc znalazł pocisk jesienią ubiegłego roku w lesie, podczas grzybobrania. Niewybuch przyniósł do domu — początkowo przechowywał go na półce pod telewizorem, a później wyniósł na ganek. Jak tłumaczył, planował „odrestaurować” znalezisko i wykorzystać je jako ozdobę.
💣 Policyjny pirotechnik potwierdził, że był to pocisk moździerzowy z czasowym zapalnikiem. Ze względu na niewielkie ryzyko wybuchu nie było konieczności ewakuacji mieszkańców. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że każde uszkodzenie zapalnika — np. podczas przenoszenia — mogło doprowadzić do detonacji.
🚓 Niewybuch zabezpieczyli policjanci z Bartoszyc, a następnie na miejsce przyjechali policyjni kontrterroryści, którzy przejęli pocisk.
⚖️ Dalsze czynności wyjaśnią, czy zabezpieczony przedmiot zostanie zakwalifikowany jako przyrząd wybuchowy. W takim przypadku mężczyźnie może grozić do 8 lat pozbawienia wolności za nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych.
👉 Policja przypomina: niewybuchów nie wolno dotykać ani przenosić. Każde takie znalezisko należy niezwłocznie zgłosić odpowiednim służbom.
Foto: KPP Bartoszyce
#Niewybuch #Policja #Pirotechnicy #Bezpieczeństwo #Grzybobranie #NiebezpieczneZnalezisko #Interwencja #Kontrterroryści #KPPBartoszyce


















