Zwykłe grzybobranie mogło zakończyć się bardzo niebezpiecznie. Dziś, po godzinie 9:00, policjanci z Gołdapi otrzymali zgłoszenie od kobiety, która spacerowała po kompleksie leśnym i szukała grzybów.
W pewnym momencie zamiast dorodnego borowika natrafiła na przedmiot przypominający niewybuch z czasów II wojny światowej.
Na szczęście kobieta zachowała zimną krew. Nie dotykała znaleziska, nie próbowała go przenosić ani sprawdzać, czym dokładnie jest. Natychmiast powiadomiła policję.
Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce, w którym znaleziono niebezpieczny przedmiot. Teraz znaleziskiem zajmie się patrol saperski, który oceni zagrożenie i podejmie decyzję o jego bezpiecznym usunięciu.
Grzyby mogą poczekać. Niewybuchu nie wolno dotykać
Takie sytuacje pokazują, że w lasach nadal można natrafić na pozostałości po działaniach wojennych sprzed kilkudziesięciu lat. Pocisk, bomba czy niewypał mogą wyglądać niepozornie, ale wciąż stanowić śmiertelne zagrożenie.
W tym przypadku rozsądek grzybiarki prawdopodobnie zapobiegł znacznie poważniejszym konsekwencjom. W lesie najcenniejszym znaleziskiem nie zawsze jest grzyb. Czasem najważniejsze jest to, żeby niczego nie dotykać.
źródło: KPP Gołdap
#Gołdap #Wypadki #Policja #Niewybuch #Niewypał #IIWojnaŚwiatowa #Grzybobranie #Grzyby #Las #Bezpieczeństwo #Saperzy #WarmiaIMazury

















