Niedzielne popołudnie, okolice Biskupca. Zwyczajny dzień, który w jednej chwili zamienił się w koszmar.
Na krajowej „szesnastce”, w pobliżu miejscowości Nowe Marcinkowo, trzy samochody osobowe zderzyły się z ogromną siłą. W autach podróżowało dziewięć osób. Wśród nich – troje dzieci. To miała być zwykła podróż, ale droga w ułamku sekundy zmieniła się w scenę dramatu.
Syreny, światła, chaos. Ratownicy badają każdego z pasażerów. Dwoje poszkodowanych trafia do szpitali w Olsztynie. Niestety, dla jednej osoby nie ma już ratunku – lekarz stwierdza zgon. Akcja ratunkowa trwa cztery godziny, w tym czasie strażacy z PSP walczą o każdą chwilę życia poszkodowanych.
Kilka godzin później dochodzi do kolejnej tragedii. Na drodze wojewódzkiej DW596 w miejscowości Zameczek kierowca samochodu osobowego traci panowanie nad pojazdem i uderza czołowo w drzewo. Jedzie sam. Ratownicy robią, co mogą, ale nie ma już żadnych szans – mężczyzna ginie na miejscu.
Na miejscu zdarzenia przez sześć godzin pracowali strażacy z OSP Bredynki, Biskupiec i Węgój oraz zastęp JRG Biskupiec.
🕯️ Niedziela, która miała być spokojna, kończy się dwiema tragediami. Dwa życia stracone. Dwie rodziny pogrążone w żałobie.
#Biskupiec #DK16 #Wypadek #Tragedia #Mazury #Warmia #Polska
📸 Zdjęcia: JRG Biskupiec
✍️ Opracowanie: mł. bryg. Jakub Kowalski (PSP Olsztyn)




















