👉 Nasz post o kandydatach na kandydatów na prezydenta Ełku wzbudził spore zainteresowanie. Pojawiły się zarzuty o stronniczość Echo Ełku. Otóż jeden z wnikliwych Czytelników zauważył, że w komentarzu daliśmy serduszko tylko przy imieniu jednego z kandydatów, popularnego Artura. To oczywisty brak obiektywizmu i równanie publicznej debaty do poziomu „Do Widzenia Ełk” i innych life-stylowych wydmuszek. Niech będzie obiektywnie: Artur ❤️, Rafał ❤️, Michal ❤️, Irek ❤️, Tomek ❤️.
👉 Dlaczego Tomek ❤️ skoro pisaliśmy, że nie może kandydować. Otóż to nie jest takie proste. Na dzień dzisiejszy nie może, ale może móc. Gdyby wybory prezydenckie wygrał popularny Rafał ❤️ (Trzaskowski, nie Karaś) to sprawa byłaby już pewnie dawno pozamiatana. Tzw. lobby samorządowe (czytaj tłuste koty przyspawane do stołków, od których nie chcą się odspawać) lobbuje za zniesieniem dwukadencyjności w samorządach. To pomysł wrażego Kaczora, który zagraża Polsce wraz z ekstremistycznym prawicowym populizmem (swoją drogą dziwię się, że media tzw. lewicowe nie stworzyły jeszcze generatora losowego podobnych tekstów i zatrudniają ludzi do ich tworzenia). Wybory wygrał jeszcze nie tak popularny Karol i chyba nie będzie podważał rozstrzygnięć niezbyt popularnego „Kaczora”.
👉 Ale my o czym innym. Zagotowało się w poście o kandydatach na kandydatów. Niektórzy z Was piszą, że zadecydują programy, koalicje, bal, bla, bla … W rozwiniętym demokratycznym samorządzie lokalnym może tak by było. W sytuacji, gdzie od początków tzw. zmian systemowych publiczne środki na tzw. promocję miasta idą w pompowanie wizerunku lokalnych włodarzy, a pieniążki trafiają do zaprzyjaźnionych (i już nie publicznych, a jak najbardziej prywatnych mediów) takie harce intelektualne są niemożliwie. Ełk ma do tego taką specyfikę, że jest miastem biskupim. Jeżeli hierarcha ełcki zacznie jawnie popierać w wyborach samorządowych Prawo i Sprawiedliwość (Lewicy i Platformy popierał nie będzie) to z tzw. Dobra Wspólnego zostałyby wspomnienia dawnych tłustych lat i obsadzania samopas stołków i stanowisk. Ale znów, to nie jest takie oczywiste. Co więc decyduje o wygraniu wyborów prezydenckich w Ełku?
👉 Po pierwsze poparcie hierarchy, co już napisaliśmy. Po drugie – pajacowanie w mediach społecznościowych. Tak, świadomie piszemy pajacowanie. Do takiego poziomu sprowadził tę zabawę popularny Tomek, a inni starają się go tylko naśladować (bo ma sukcesy, a przydupasy i inne lizusy udostępniają i lajkują) równając w dół. Przykład. Ostatnia sesja sejmiku wojewódzkiego w Ełku. Co kandydaci na kandydatów wstawiali na swoich profilach? Bardzo ważny dla ludzkości i ogółu ełczan komunikat: uczestniczyłem w uroczystej sesji sejmiku! Wspaniale! To breaking news. Wstawiliście swoje facjaty na wspólnym zdjęciu, a my mamy was podziwiać. Tylko co my, zwykli zjadacze chleba z tego mamy? Colesława?
👉 Wracamy do czynników umożliwiających zostanie ełckim władyką. Po trzecie według nas, to poparcie sprzedajnych i, nie bójmy się tego napisać, skorumpowanych mediów lokalnych. Otóż do tego, żeby lokalne radio przestało puszczać ściek osobistych pomyj wylewnych przez innego popularnego Tomka (chociaż to chyba bardziej popularny Tomasz) na nielubianą dziennikarkę, w audycji opłacanej z publicznych pieniędzy, potrzebna jest aż interwencja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Czyżby szanowny wydawca, właściciel tego radia (też początki w tzw. III RP i noszenie teczki za popularnym Bronkiem) nie wiedział, co to jest etyka wydawcy (o dziennikarce prowadzącej wywiad nie piszę, dla niej to pewnie wszystko jedno, byleby hajs się zgadzał i popularność)?
👉 Kończymy czynnikiem czwartym, koniecznym do wygrania wyborów. Pieniądze na kampanię (banery i tak dalej). One idą od biznesu, a w ełckich warunkach ten biznes sprowadza się do deweloperów. Są oczywiście inne duże firmy, ale one cieszą się na tyle niezależnością, że nie mają interesu w tym, kto konkretnie wygra. Deweloperzy interes taki mają. Dlaczego? Bo konkurują między sobą, a prezydent rozdziela frukty, czyli działki pod deweloperkę. Kogo tu poprzeć?
👉 Jeszcze wyjaśnienie Colesława w tytule Szanowny Czytelniku. To cytat. Youtuber francuskiego pochodzenia tak zareagował na fakt, iż Polacy tak, a nie inaczej, nazwali tę popularną (jakżeby inaczej) sałatkę. Colesław? Pogięło Was? Uczestniczyliście w Sesji Sejmiku? I co to za news? Pogięło Was!?
👉 PS: Do tych, co czepiają się używania przez nas AI. Tekstu tego nie pisała sztuczna inteligencja, która żadną inteligencja nie jest.
Ełk2025 #ColesławGate #SamorządoweShow #PajacowanieOnline #EchoEłku #PolitykaPoEłcku #WyboryEłk #SamorządBezMakijażu #KandydaciNaKandydatów #MediaLokalne #DeweloperzyRządzą #KościółPolityka #EłkBezIluzji
















