Rozmawiamy z Agnieszką Skrocką, kandydatką na wójta gminy Kalinowo.
Kobieta, radna powiatu ełckiego, pielęgniarka, przedsiębiorca. Osoba wrażliwa na potrzeby ludzi. Uważa, że potrzebny jest dialog, komunikacja, bo tylko w taki sposób możemy rozwiązywać problemy i stawiać sobie nowe, ambitne cele.
– Czy w Prawdziskach, w gminie Kalinowo powstanie dom spokojnej starości z opieką długoterminową?
– Bardzo bym tego chciała. To jest mój priorytet. Jest ogromne zapotrzebowanie na taki ośrodek. Jako pielęgniarka znam od podszewki problemy w dziedzinie służby zdrowia. Osoby starsze, schorowane, które wymagają stałej opieki, dzięki takiemu zakładowi miałyby zapewnioną pomoc. Ulżyłoby to nie tylko im, ale również ich rodzinom, które często nie mogą zostawić bliskiej osoby samej w domu i przez to mają ograniczone możliwości podejmowania pracy zarobkowej. Zapotrzebowanie na opiekę długoterminową stale rośnie. Rozwiązaniem tego problemu byłby właśnie taki gminny ośrodek. Jest możliwość działania w tym kierunku, są różne formy pozyskania pieniędzy zewnętrznych. Największą mobilizacją powinno być to, że robimy to tak naprawdę sami dla siebie, dla swoich najbliższych. Nigdy nie wiadomo, co się w życiu przydarzy. Trzeba być przygotowanym. Jest miejsce, które można wykorzystać, w Prawdziskach – budynek po szkole. Opuszczony, niszczejący. Ma jednak duży potencjał.
– Co jeszcze jest potrzebne mieszkańcom i mieszkankom gminy?
– Jako kobieta chciałabym zadbać nie tylko o seniorów, ale i o dzieci. Odblokowane środki z KPO mają zostać przeznaczone również na dofinansowania miejsc opieki dzieci do lat 3. Będę starała się o to, by powstał gminny żłobek dla naszych małych mieszkańców. Są w gminie Kalinowo kobiety – mamy, które chciałyby wrócić do pracy, ale dla takich maluchów nie mają za bardzo opieki. Jest przedszkolny oddział czynny od godz. 8 do 12, ale tylko dla dzieci od 3 roku życia. W każdej gminie powinien być taki żłobek. To są rozwiązania, które ułatwiają codzienne życie. Poza tym mamy w gminie domy kultury, świetlice, m.in. w Kalinowie, Wierzbowie, Milewie, Pisanicy. Możemy wykorzystać ten potencjał organizacyjny, ludzki i infrastrukturalny dla aktywizacji dzieci i seniorów. Więcej zajęć, warsztatów. Ludzi starszych też jest w gminie coraz więcej. Ci ludzie często zostają zostawieni sami sobie. To nie muszą być duże pieniądze, chociaż oczywiście te również można pozyskać, ale przede wszystkim potrzebne są chęci do działania.
Gdybyśmy rozwinęli takie formy aktywizacji seniorów, ludzie starsi zaczną wychodzić z domów, rozmawiać ze sobą, dbać o relacjie i o siebie. Można np. zaproponować współpracę z fryzjerką, która do takiego punktu przyjedzie, ostrzyże i ułoży włosy. Nie tylko Panie będą tym zachwycone. To są na pierwszy rzut oka drobnostki, ale bardzo ważne dla samopoczucia. Sama wizyta u fryzjera w mieście wymaga umówienia, transportu i przede wszystkim czasu.
– A co z drogami w gminie Kalinowo?
– Oczywiście potrzebne są remonty lokalnych dróg. Przede wszystkim kontynuacja już rozpoczętych, dużych inwestycji drogowych. Chodzi o drogę Pisanica – Mazurowo – Wysokie oraz Sędki – Pisanica – Borzymy. Te dwie drogi wymagają remontu i bardzo dobrze, że została zaplanowana ich przebudowa. Pozyskano na tę modernizację fundusze i rusza teraz cała procedura związana z realizacją tych drogowych inwestycji. Trzeba tego dopilnować. Dodatkowo uwagę powinniśmy poświęcić sieci wodociągowej oraz ulepszeniu dostępu do internetu. Aktualnie bardzo często pracujemy, uczymy się online. Rozbudowa sieci światłowodowej pozwoliłaby na szybki dostęp do internetu na terenie naszej całej gminy.
– Podsumowując, jaki jest Pani pomysł na sprawowanie urzędu wójta gminy?
– Potrzebna jest przede wszystkim rozmowa o potrzebach. Mniej konfrontacji i konfliktów, a więcej dialogu i porozumienia. Ciągłe staranie się o środki z budżetu państwa oraz funduszy unijnych oraz mądre nimi dysponowanie.
– Dziękujemy za rozmowę.
artykuł sponsorowany

















