Do tragicznego zdarzenia doszło w czwartek, 2 lipca, na Jeziorze Nidzkim w rejonie miejscowości Krzyże. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej z udziałem strażaków, ratowników MOPR i zespołu ratownictwa medycznego nie udało się uratować życia turysty z Warszawy.
Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna wypoczywał na łodzi. W pewnym momencie postanowił wejść do wody, aby się schłodzić i popływać. Po chwili zniknął pod powierzchnią jeziora i nie wrócił na zacumowany jacht. Zgłoszenie o osobie pod wodą wpłynęło do służb około godziny 16:00.
Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze. Do działań przystąpiła Ochotnicza Straż Pożarna Ratownictwa Wodnego w Rucianem-Nidzie, jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Pisza i Mrągowa, ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, wodny zespół ratownictwa medycznego, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policja.
Ratownicy rozpoczęli intensywne poszukiwania zarówno z łodzi, jak i pod wodą. Mężczyzna został odnaleziony w pobliżu brzegu, w rejonie trzcin. Po wydobyciu na pokład łodzi ratowniczej natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, która trwała około 40 minut.
Pomimo ogromnego zaangażowania wszystkich uczestniczących w akcji służb życia mężczyzny nie udało się uratować.
Policja poinformowała, że zmarły miał 78 lat i był mieszkańcem Warszawy, natomiast w komunikatach służb ratowniczych pojawia się informacja o 77-letnim mężczyźnie.
Pod nadzorem prokuratora policjanci prowadzą czynności mające ustalić dokładne przyczyny i okoliczności tragedii.
W związku z kolejnym śmiertelnym utonięciem służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wypoczynku nad wodą. Nagłe wejście do chłodnej wody po przebywaniu na słońcu, zwłaszcza u osób starszych, może doprowadzić do groźnych dla życia sytuacji.
#JezioroNidzkie #Krzyże #RucianeNida #Mazury #MOPR #OSP #PSP #Policja #Wypadek #Tragedia #BezpieczeństwoNadWodą
źródło + fot.: MOPR, OSP Ruciane Nida, KPP Pisz




















